Polscy skoczkowie brązowymi medalistami w konkursie drużynowym

Maciej Kot, Stefan Hula, Dawid Kubacki i złoty medalista z konkursu indywidualnego Kamil Stoch sięgnęli po brązowy medal igrzysk olimpijskich w Pjongczangu w konkursie drużynowym w skokach. Wygrali Norwegowie przed Niemcami. To historyczny, pierwszy medal polskiej drużyny skoczków na igrzyskach.

Stoch zdobył drugi medal w Pjongczangu, a czwarty w karierze. W kolekcji ma już trzy złote krążki olimpijskie. Sukces drużyny to drugi medal reprezentacji Polski w Pjongczangu.

Przed ostatnią kolejką skoków Polska była na drugim miejscu o 0,6 pkt przed Niemcami. Stoch i Andreas Wellinger skoczyli po 134,5 m, ale notami i punktami za wiatr lepszy był Niemiec, spychając Polskę z drugiej pozycji.

W pierwszej serii kapitalnym lotami popisali się: Stoch (139 m) i Kubacki (138,5). Dalej poleciał tylko Wellinger (140 m).

Najrówniej skakali jednak Norwegowie i to oni sięgnęli zasłużenie po złoto. Daniel Andre Tande w serii finałowej doleciał do 140,5 m.

Polacy to aktualni drużynowi mistrzowie świata. Złoto wywalczyli rok temu w Lahti. Wtedy w składzie nie było Huli, a medal, wraz ze Stochem, Kubackim i Kotem, wywalczył Piotr Żyła. W Pjongczangu nie załapał się jednak do żadnego z konkursów.

Wcześniej w konkursach indywidualnych w Pjongczangu złote medale wywalczyli już Wellinger i Stoch.

W konkursie w Pjongczangu startowało 12 zespołów. Do serii finałowej awansowało osiem najlepszych.

 

Pierwsza seria

Norwegowie, przed Niemcami i Polakami - tak było w serii próbnej. Konkurs rozpoczął się od skoku na 102,5 m Koreańczyka Hyunki Kima. 102 m skoczył Włoch Federico Cecon. Potem Amerykanie objęli prowadzenie po skoku na 111,5 m Caseya Larsona. Czech Viktor Polaszek dołożył jeszcze cztery i pół metra, a Janne Ahonen dał prowadzenie Finom skokiem na 122,5 m. O pięć metrów krócej wylądował Rosjanin Aleksiej Romaszow. Finlandię wyprzedziła Japonia po skoku na 124 m Taku Takeuchiego.

Słoweńcy zaczęli rywalizację od skoku na 126,5 m Jerneja Damjana, co dało im prowadzenie. Stefan Kraft, który w serii próbnej skoczył aż 135,5 m, w konkursie pofrunął na 133,5 m. Austria objęła prowadzenie. Maciej Kotodpowiedział skokiem na 129,5 m i Polska wskoczyła na drugą pozycję. Niemiec Karl Geiger poszybował aż na 136 m, z wysokimi notami za styl, i nastąpiła zmiana lidera. Dokładnie tyle samo skoczył Norweg Daniel Andre Tande i to Norwegia objęła prowadzenie po pierwszej serii. Polska na czwartej pozycji.

Czołówka po I kolejce:1. Norwegia (141,8 pkt), 2. Niemcy (139,4), 3. Austria (131,8), 4. Polska (128,3), 5. Słowenia (118,9).

W drugiej kolejce 122 m skoczył Rosjanin Denis Korniłow. Daiki Ito był znacznie lepszy. Po jego skoku na 126 m Japonia objęła prowadzenie. Zwycięzca z Zakopanego Słoweniec Anże Semenić skoczył 125 m i to wystarczyło na wyprzedzenie Japonii. Manuel Fettner doleciał do 122,5 i pojawiła się duża szansa dla Polski na wyprzedzenie Austriaków.

Stefan Hula pofrunął na 130 m w ładnym stylu i Austria spadła daleko za nas (ze stratą 16,4 pkt). Niemiec Stephan Leyhe skoczył o dwa metry bliżej od Huli (128 m) i Orły zbliżyły się do Niemców. Andreas Stjernen skoczył 133 m i Norwegia umocniła się na prowadzeniu. Polska wskoczyła na trzecie miejsce.

Czołówka po II kolejce: 1. Norwegia (276,4), 2. Niemcy (263,5), 3. Polska (258,1), 4. Austria (241,7), 5. Słowenia (235,4).

Legendarny Noriaki Kasai doleciał do 124 m w trzeciej kolejce i Japończycy na chwilę objęli wyraźne prowadzenie. Tilen Bartol skoczył 129,5 m i już na prowadzeniu była Słowenia. Gregor Schlierenzauer nie bardzo pomógł Austriakom skokiem na 129,5 m.

Dawid Kubackipofrunął kapitalnym lotem na 138,5 m! Mocno postraszył rywali. Polska uciekła Austrii na blisko 40 punktów. Richard Freitag skoczył o cztery metry mniej (134,5 m) i Niemcy byli przed nami już tylko o 0,2 pkt. Norweg Johann Andre Forfang wylądował na 132,5 m. Norwegia wciąż prowadziła, ale z coraz mniejszą przewagą.

Czołówka po III kolejce:1. Norwegia (408,7), 2. Niemcy (398), 3. Polska (397,8), 4. Austria (359,7), 5. Słowenia (356).

Zaskakujący wysoką formę prezentuje Kevin Bickner. Amerykanin w czwartej kolejce skoczył 131 m. Rosjanin Jewgienij Klimow wylądował na 123 m i jego zespół zapewnił sobie awans do drugiej serii. Awansowali też Finowie. Rekordzista skoczni Ryoyu Kobayashi skoczył 132,5 m i Japonia objęła prowadzenie z pewnym awansem. Pięknym skokiem na 134,5 m popisał się Peter Prevc, dając pierwsze miejsce Słowenii. Austriak Michael Hayboeck też nie zawiódł swojej ekipy (133,5 m), utrzymując minimalną przewagę nad Słowenią.

Kamil Stoch popisał się rewelacyjnym lotem na 139 m! Za styl dostał 57,5 pkt. "Biało-Czerwoni" wciąż byli w ataku. Ale Andreas Wellinger odpowiedział jeszcze dalszym skokiem - na 140 m. Przewaga Niemców nad Polską wzrosła do trzech punktów. Norweg Robert Johansson przegrał z poprzednikami (137,5 m). Norwegia pozostała na prowadzeniu, ale już tylko z dwoma punktami przewagi nad Niemcami i pięcioma nad Polską.

 

Seria finałowa

Druga seria rozpoczęła się od skoku Fina Ahonena na 120,5 m. Rosjanin Romaszow skoczył 114 m. Japończyk Takeuchi przeskoczył poprzedników, lądując na 123 m. Słoweniec Damjan uzyskał 129,5 m. Kraft w drugiej serii nie był już tak efektowny. Skoczył 126,5 m i Austria spadła o 4,2 pkt za Słowenię.

Maciej Kotznacznie się poprawił, skacząc 133 m! To był bardzo ważny skok dla losów polskiej drużyny. Ale Niemiec Gaiger też nie zawiódł swoich kolegów. Skoczył 134 m i przewaga Niemców nieznacznie wzrosła. Tande odpalił rakietę na 140,5 m i Norwegia znów uciekła Niemcom na 15,8 pkt. Polska była 7,7 pkt za Niemcami.

Czołówka po I kolejce: 1. Norwegia (691,4), 2. Niemcy (675,6), 3. Polska (667,9), 4. Słowenia (614,6), 5. Austria (610,4).

W drugiej kolejce 123 m skoczył Japończyk Ito. Słoweniec Semenić był lepszy o pół metra. Austriak Fettner skoczył 125,5 m.

Stefan Hulaposzybował na 134 m. Dobry skok naszego reprezentanta dał nam drugie miejsce! Niemiec Leyhe sobie nie poradził (129 m) i nasi zachodni sąsiedzi spadli za Polskę o 1,1 pkt. Stjernen pofrunął na 135,5 m i przewaga Norwegów nad rywalami jeszcze urosła. Nad Polską mieli 29,5 pkt przewagi.

Czołówka po II kolejce:1. Norwegia (831,2), 2. Polska (802,7), 3. Niemcy (801,6), 4. Austria (728,6), 5. Słowenia (725,7).

W trzeciej kolejce Noriaki Kasai uzyskał odległość 125 m. Słoweniec Bartol wylądował o trzy metry bliżej. Austriak Schlierenzauer uzyskał tylko 122,5 m.

Dawid Kubackiznów nie zawiódł. Nie było tak daleko jak w pierwszej serii, ale odległość 135,5 m ma swoją wartość. Polska była prawie o 100 punktów przed Austrią. Niemiec Freitag skoczył o metr bliżej od Polaka i pozostało 0,6 pkt z naszej przewagi nad Niemcami. Norweg Forfang nie potrzebował szalonego lotu. Spokojnie doleciał do 132 m.

Czołówka po III kolejce: 1. Norwegia (960,9), 2. Polska (938), 3. Niemcy (937,4), 4. Austria (839,9), 5. Słowenia (836,7).

W ostatniej kolejce Japończyk Ryoyu Kobayashi skoczył 130 m. Słoweniec Peter Prevc pofrunął na 133,5 m. Austriak Hayboeck był jednak o trzy i pół metra lepszy i jego ekipa nie dała się wyprzedzić Słoweńcom.

Niemcy marzyli o srebrnym medalu, a na belce usiadł Wellinger. Tym razem poleciał na 134,5 m.

Co na toKamil Stoch? Polak odpowiedział dokładnie takim samym wynikiem. Ale to było za mało. Polska przegrała z Niemcami o 3,3 pkt. Norweg Johansson przyklepał złoty medal skokiem na 136 m, a Polska zdobyła brązowy medal.

Autor: 
WS
Źródło: 

Interia

Dział: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.