Bergisel należy do Stocha i Kubackiego

W niedzielne popołudnie rozpoczął się konkurs w Innsbrucku, będący trzecimi zawodami Turnieju Czterech Skoczni. Ponownie mieliśmy do czynienia z rywalizacją w parach. W konkursie brało udział siedmiu Polaków.

Konkurs inaugurował Yukiya Sato (126,5m), przeskakując tym samym punk K (konstrukcyjny, 120m). Mierzył się w bratobójczym pojedynku z Ryoyu Kobayashim, który wygrał w swojej parze, lądując na 132m.

W trzeciej parze Andrzej Zniszczoł mierzył się z Žiga Jelarem. Polak wygrał, lądując na 128m (118,4 pkt), tym samym zajmując bezpieczne, 3. miejsce wśród wygranych, a 4. w klasyfikacji ogólnej. Uzyskał mniej punktów niż Yukiya Sato, przez co uplasował się w niej zaraz za pierwszym z lucky loserów. Na drugiego z Polaków musieliśmy czekać aż do trzynastej pary, w której to Andrzej Stękała stawał we szranki z Evgeniyem Klimovem.  Biało-czerwony oddał świetny, zwycięski w parze skok, lądując na 126,5m. Z dodatkowymi punktami za obniżenie belki zyskał 124,8 pkt, zajmując 4. miejsce. Niedługo po nim Klemens Murańka konkurował z Keiichim Sato, przegrywając z Japończykiem po uzyskaniu odległości 112,5m (99,6 pkt). Niestety Klemens mógł się wówczas pożegnać z konkursem na Bergisel. W osiemnastej parze mierzyli się Piotr Żyła oraz Junshiro Kobayashi. Polak wygrał w ich pojedynku, lądując na 126,5m, co dało mu 4. miejsce. Kamil Stoch z kolei, konkurując z Constantinem Schmidem, potwierdził swoją próbę, że dobrze skacze mu się na Bergisel. W świetnym stylu uzyskał 127,5m (131,7 pkt) i przejął miejsce lidera. Zaraz po nim w parze Maciej Kot rywalizował z Markusem Eisenbichlerem. Biało-czerwony oddał dobry skok – 121m. Co ciekawsze, Niemiec, znany ze swojej nieobliczalności, wylądował o pół metra bliżej od swojego rywala. Mimo to łączną notą wygrał z Kotem, którego pierwsza próba była ostatnią w całym konkursie. Ostatni z Polaków, Dawid Kubacki, mierzył się z Timonem-Pascalem Kahoferem. Biało-czerwony bez problemu wygrał z Austriakiem, osiągając odległość 126m (126 pkt) i przejmując 5. miejsce, wyprzedzając tym samym Żyłę.

Jedynym, który mógł realnie zagrozić pozycji Kamila Stocha, był Halvor Egner Granerud. Ten jednak oddał wyjątkowo słaby skok (116,5m), zajmując 29. miejsce.

Finalnie podium po pierwszej serii wyglądało następująco: 1. Kamil Stoch, 2. Anze Lanisek, 3. Ryoyu Kobayashi. Pozostali Polacy zajęli miejsca: 5. Dawid Kubacki, 6. Piotr Żyła, 7. Andrzej Stękała, 16. Aleksander Zniszczoł. Do drugiej serii nie dostali się Klemens Murańka oraz Maciej Kot, który otarł się o ostatnią pozycję wśród lucky losers.

Drugą serię otwierali nieoczekiwanie Karl Geiger (128,5m) oraz Halvor Egner Granerud (127,5m). Mimo dobrych skoków, nie było już dla nich możliwym wybić się do czołówki, co z pewnością odbije się na punktacji generalnej Turnieju Czterech Skoczni.

Na pierwszego z Polaków czekaliśmy niemal do połowy stawki. Aleksander Zniszczoł odleciał na odległość 126,5m. Zyskał w sumie 232,9 pkt, zajmując 5. miejsce. Rozpoczynający czołową siódemkę, Andrzej Stękała, oddał słabszy skok w porównaniu z pierwszą serią. Lądując na 120m (233,3 pkt) zaliczył spadek w tabeli, zajmując wówczas 12. miejsce. Zaraz po nim Piotr Żyła (124,5m) z sumą 246,2 pkt wyprzedził lidera, Yukiyę Sato, przejmując 1. miejsce. Nie na długo, gdyż zaraz po nim Dawid Kubacki z odległością 127m (248,3 pkt) wyprzedził rodaka, dzięki czemu wówczas na podium stało dwóch biało-czerwonych. Triumfujący po pierwszej serii, Kamil Stoch bez najmniejszych wątpliwości udowodnił, że dzisiejszego dnia nie miał sobie równych. Lądując na 130m, zyskał w sumie 261,6 pkt.

Na podium trzeciego konkursu Turnieju Czterech Skoczni ponownie stanęli dwaj biało-czerwoni: 1. Kamil Stoch, 2. Anze Lanisek, 3. Dawid Kubacki. Piotr Żyła zajął 4. miejsce, Andrzej Stękała 18 a Aleksander Zniszczoł 19.

W klasyfikacji generalnej Turnieju Czterech Skoczni Polacy zajmują kolejno miejsca: 1. Kamil Stoch, 2. Dawid Kubacki, 8. Piotr Żyła, 10. Andrzej Stękała. Mamy więc ogromne powody do dumy. Z narastającym apetytem pozostaje nam czekać na finałowy konkurs Turnieju.

Autor: 
Anna Oprych
Dział: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.
12 + 3 =
Rozwiąż proszę powyższe zadanie matematyczne i wprowadź wynik.