Norweskie podium Hochfirstschanze

Wszystko będzie zależeć od warunków. Do takiego wniosku doszło wiele fanów skoków narciarskich po wpisie Adama Małysza, w którym określał warunki w Titisee-Neustadt w niedzielny poranek. Kibice wciąż jednak trzymali kciuki za biało-czerwonych wierząc, że tym razem w Titisee-Neustadt rozbrzmi niesłyszany w sobotę, mimo wygranej, hymn Polski.

Konkurs rozpoczynał Włoch - Alex Insam (105 m). Pierwszemu, któremu udało osiągnąć się punk K (konstrukcyjny, 125 m), był Naoki Nakamura, który oddał skok
na odległość 129 m (126,9 pkt).

Pierwszym Polakiem, oddającym skok w niedzielnym konkursie, był Jakub Wolny. Wylądował na 136 m, czyli był pierwszym, który przekroczył próg 130 m.
Z 141,5 pkt przejął pierwszą lokatę. Kolejny z biało-czerwonych, Paweł Wąsek, niedługo po nim oddał skok na odległość 128 m, zajmując 5. miejsce. Aleksander Zniszczoł skoczył od niego niewiele dalej – 128,5 m, przejmując ósmą lokatę. Na kolejnego Polaka musieliśmy długo czekać. Andrzej Stękała oddał skok na odległość krótszą, niż by oczekiwał. Lądując na 129,5 m (129,2 pkt) zajął 10. miejsce. Dawid Kubacki z kolei oddał skok na odległość 134 m (141,8 pkt), przejmując 4. miejsce. Zaraz po nim Piotr Żyła (129 m), zyskując 130,8 pkt, objął 15. miejsce. Ostatni
z Polaków, Kamil Stoch, trafił na najgorsze jak do tej pory warunki. Z odległością 123,5 m (124,5 pkt), objął 23. miejsce, ex aequo z Niko Kytosaho.

Kończący stawkę Markus Eisenbichler (136,5 m) i Halvor Egner Granerud
(140 m, najdłuższy skok pierwszej serii) zmienili wygląd podium, które po pierwszej serii prezentowało się: 1. Halvor Egner Granerud, 2. Daniel-André Tande, 3. Markus Eisenbichler. Polacy w komplecie dostali się do drugiej serii, kolejno na miejscach:
6. Dawid Kubacki, 7. Jakub Wolny, 17. Piotr Żyła, 21. Andrzej Stękała, 25. Kamil Stoch (ex aequo z Niko Kytosaho), 28. Paweł Wąsek i 30. Aleksander Zniszczoł.

Serię finałową rozpoczynał Aleksander Zniszczoł, oddając gorszy skok w porównaniu z pierwszą próbą. Osiągnął 121,5 m, w sumie zyskując 240,4 pkt. Niedługo po nim Paweł Wąsek podobnie jak jego kolega z reprezentacji, wylądował dużo krócej
w porównaniu z pierwszą serią. Wylądował na 120 m (237 pkt). Kamil Stoch oddał skok na odległość 131 m (265,7 pkt), w jeszcze gorszych warunkach niż podczas pierwszej próby. 128 m to odległość jaką uzyskał Andrzej Stękała (258,3 pkt). Piotr Żyła osiągnął 131,5 m (266,6 pkt), zajmując 2. miejsce. Jakub Wolny po swojej drugiej próbie z sumą 278,5 pkt zajął 3. miejsce (134 m). Ostatni z Polaków, Dawid Kubacki, oddał daleki skok (137 m). Z 287 pkt objął tymczasowo prowadzenie.

Finalnie na podium stanęli: 1. Halvor Egner Granerud, 2. Daniel-André Tande, 3. Stefan Kraft. Polacy zajęli miejsca: 6. Dawid Kubacki, 9. Jakub Wolny, 16. Piotr Żyła, 17. Kamil Stoch, 21. Andrzej Stękała, 28. Aleksander Zniszczoł, 30. Paweł Wąsek.

Z racji na to, że po sobotnim konkursie w Titisee-Neustadt nie odegrano hymnu Polski mimo wygranej Kamila Stocha, padła propozycja ze strony organizatorów, że jeśli dzisiaj wygra inny kraj niż Polska, hymn również nie zostanie odegrany. Gdyby wygrali jednak biało-czerwoni, zostałby on puszczony. Miało to na celu niejako zadośćuczynić wczorajsze nieprzygotowanie. Ostatecznie jednak organizatorzy się rozmyślili, odgrywając hymn Norwegii podczas dekoracji.

Autor: 
Anna Oprych
Dział: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.
5 + 3 =
Rozwiąż proszę powyższe zadanie matematyczne i wprowadź wynik.