FORMUŁA 1. GRZEGORZ GAC: DYSKRETNY UROK ROLLERCOASTERA

Spa, Monako i Montreal to z różnych powodów moje ulubione tory, a wyścigi na nich, to te, na które co roku czekam najbardziej, nawet jeżeli jakość ścigania, zwłaszcza w Monako zwykle pozostawia wiele do życzenia - pisze ekspert Interii Grzegorz Gac.

Co łączy te obiekty? Właściwie niewiele, poza spektakularnym położeniem. Monako i Montreal znajdują się w środku miasta, z tym że ten drugi na wyspie. Tor Spa z kolei położony jest w górach, chociaż można powiedzieć - co to za góry, najwyższy szczyt pasma Ardenów Signal de Botrange liczy raptem 694 m n.p.m. Fakt, to niewiele, ale wystarczająco dużo, aby pogoda na torze była zmienna i nieprzewidywalna, jak w prawdziwych, znacznie wyższych górach! Każda seria ścigająca się w Spa, nie wyłączając Formuły 1, niezależnie od pory roku musi się z tym liczyć. I na tym między innymi polega dyskretny urok tego toru.

Aby nie szukać daleko, niespełna dwa tygodnie temu odbyła się tu runda WEC czyli Długodystansowych Mistrzostw Świata. Piątkowa sesja kwalifikacyjna odbyła się przy pięknej, słonecznej, niemal upalnej pogodzie. W sobotę wczesnym popołudniem startowano w strugach deszczu za samochodem bezpieczeństwa, a 6-godzinna rywalizacja była przerywana kolejnymi wizytami safety cara z powodu kaprysów pogody.

W tegorocznym dziwnym, skróconym sezonie zabrakło Monako i Montrealu, a zatem z moich faworytów pozostało tylko Spa, a właściwie Spa-Francorchamps, bo tak brzmi pełna nazwa obiektu. Okrążenie liczy niemal równe 7 kilometrów, co oznacza, że jest to najdłuższy tor w kalendarzu. To prawdziwy rollercoaster. Najwyższy punkt toru położony jest na wysokości 470 metrów - to koniec prostej Kemmel, przed zakrętem Les Combes, skąd zaczyna się ostry zjazd do najniżej położonego zakrętu Paul Frere (373 metry).

Spa słynie z niezwykle urozmaiconej i wymagającej konfiguracji. To obok Monzy jeden z najszybszych torów w kalendarzu.

Spa to przede wszystkim dwa zakręty, a właściwie dwa miejsca na torze - sekwencja Eau Rouge / Raidillon oraz Blanchimont. Ta pierwsza sekcja to kombinacja trzech bardzo szybkich zakrętów, które chyba każdy kierowca na świecie zalicza do swoich ulubionych. Lewy do prawego w zagłębieniu toru, gdzie samochód jest w ułamku sekundy dociskany do nawierzchni, a po chwili już odciążony składa się w lewy "ślepy", czyli z niewidocznym wyjściem, pod górę. Palce lizać! Z kolei Blanchimont może mniej efektownie wygląda w telewizji, ale dla kierowcy w kokpicie jest niemniej emocjonujący, a efekt docisku aerodynamicznego jest po prostu niewiarygodny.

Spa-Francorchamps to jeden z najstarszych torów na świecie. Ścigano się tam już w 1922 roku, chociaż oczywiście na zupełnie innej pętli o długości 15 kilometrów, która gościła zarówno wyścigi samochodowe, jak i motocyklowe. Później tor był wielokrotnie przebudowywany, ale efekt, który mamy teraz jest po prostu genialny.

Formuła 1 ściga się w Spa od początku swojej historii czyli od roku 1950, gdy zwyciężył Juan Manuel Fangio. W późniejszych latach zwykle właśnie obiekt w prowincji Liege gościł Grand Prix Belgii, ale z przerwami. Jednak od 2007 co roku oglądamy ściganie wśród lasów Ardenów.

Spa pamięta wiele świetnych pojedynków na torze, które tworzyły historię Formuły 1. Dla mnie bodaj najlepszy epizod to manewr, którym Mikka Häkkinen wyprzedził Michaela Schumachera w 2000 na końcu prostej Kemmel przed Les Combes. Kompletnie zdezorientowany, dublowany Ricardo Zonta został w środku i nie wiedział o co chodzi! Kto nie oglądał, proponuję znaleźć w internecie, najlepiej ujęcie z kamery pokładowej Fina.

W latach 2015 - 2017 wygrywały w Spa Mercedesy, ale dwie ostatnie edycje zakończyły się zwycięstwami Ferrari. Przed rokiem wygrał Charles Leclerc, dla którego było to pierwsze zwycięstwo w karierze, a rok wcześniej Sebastian Vettel. W nadchodzący weekend powtórka takiego scenariusza raczej nam nie grozi. Przyzwyczailiśmy się już do bardzo ograniczonego wyboru kandydatów do zwycięstwa. Każde wynik poza wygraną Hamiltona, Bottasa lub Verstappena będzie już nie tyle niespodzianką, co olbrzymią sensacją.

Autor: 
Grzegorz Gac

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.
13 + 0 =
Rozwiąż proszę powyższe zadanie matematyczne i wprowadź wynik.