Alba Palacios jest pierwszą oficjalną piłkarką po zmianie płci w Hiszpanii

Alba Palacios, druga od prawej w górnym rzędzie, przedmeczowe zdjęcie w dniu jej debiutu

Królewski Związek Piłki Nożnej w Madrycie wydaje specjalne zezwolenie do czasu, aż będzie mogła zmienić swój dowód tożsamości. Alba Palacios we wrześniu 2018 roku w wieku 33 lat zdobyła swój gol życia. Przez półtora roku poddawała się terapii hormonalnej i po długim procesie Palacios stała się pierwszą oficjalną piłkarką transpłciową w Hiszpanii. W końcu spełniła swoje marzenie gry w żeńskiej drużynie.

Jej klub, Las Rozas C.F., sekcja kobiet, odwiedził stadion Sur w Getafe w pierwszym meczu sezonu. W 20 minucie lewa połowa boiska zamarła. Debiutantka opuściła swoją pozycję na prawym skrzydle i umieściła piłkę w siatce. Gol, zero do jednego i wymarzony debiut. „Musiałam zadedykować go tak wielu ludziom, że nie wiedziałam co robić. W końcu zadedykowałam go mojej partnerce”, wyjaśnia Palacios. Jej drużyna wygrała mecz 4:1, choć wynik jest najmniej istotny. „Nie jestem świadoma konsekwencji, jakie są w moim przypadku. „Ludzie mi mówią, że to, co robię jest bardzo ważne”, dodaje.

Zawsze miała „chłopięcy gust”, ale w wieku siedmiu lat zaczęła ubierać się „jak dziewczyna”. Schronienie znalazła w futbolu, ponieważ był dla niej rozrywką. Dołączyła do szkółki Pozuelo de Alarcón w wieku 10 lat i została w klubie do 24 roku życia, po tym jak zadebiutowała jeszcze jako Álvaro w trzeciej lidze. Grała jako prawy obrońca, ale musiała odejść z „powodów osobistych”. Ponownie założyła strój piłkarski w wieku 32 lat w K-2 w Majadahonda, a wkrótce rozpoczęła leczenie hormonalne. „Piłka nożna to sport bardzo męski. Jedynym, który wiedział o mnie, był trener. Powiedziałam mu, bo kiedy zaczęłam leczenie, moja wydajność miała się pogorszyć”, przyznaje.

Całe życie była zamknięta w ciele, w którym nie czuła się dobrze. Niewielu znało jej historię, ponieważ bała się utraty rodziny i przyjaciół. To jej partnerka pomogła jej zrobić definitywny krok. „Każdego dnia budziłam się z pragnieniem bycia kobietą”, mówi młoda kobieta. W kwietniu 2016 roku udała się na oddział tożsamości płciowej szpitala Ramón y Cajal, a kilka miesięcy później zdiagnozowano u niej dysforię, niezgodność między tożsamością a płcią. 21 marca 2017 roku zaczęła brać hormony. Jej dowód tożsamości nadal nie uznaje zmiany. Zgodnie z ustawą w sprawie tożsamości płciowej z 2007 roku, osoby transseksualne mogą modyfikować swój dokument tożsamości po upływie co najmniej dwóch lat od procesu hormonalnego.

Palacios nie ukończyła jeszcze regulaminowego czasu gry, ale udało jej się rozpocząć sezon grając ze swoją nową drużyną dzięki specjalnemu zezwoleniu wydanemu przez Królewski Związek Piłki Nożnej w Madrycie. „Ponieważ już miała oficjalną licencję z imieniem Álvaro, a bez nowego dowodu tożsamości nie można było stworzyć nowego, zaświadczyliśmy, że Alba jest upoważniona do gry”, wyjaśnia Nerea Alonso, członkini związku żeńskiej piłki nożnej. Aby było to możliwe, jako punkt odniesienia przyjęto dwie ustawy regionalne zatwierdzone w 2016 roku, jedna dotycząca tożsamości płciowej, a druga ochrony przed fobią LGBTI.

Madryt jest jedynym regionem, który je posiada, więc jeśli którykolwiek klub z jednej z dwóch najlepszych lig, w których gra Palacios (zawodowa i krajowa) zauważy ją, nie będzie mógł podpisać z nią kontraktu, dopóki nie otrzyma swojego nowego dokumentu tożsamości. „Nigdy nie odczuwałam dyskryminacji. Wspierało mnie wielu ludzi, przede wszystkim mój prezes, trener i koledzy z drużyny. Wszystko było niesamowite”, potwierdza piłkarka. David Herrero, trener, wspomina, że sezon wcześniej jego uczennica podeszła do niego, po meczu towarzyskim, aby powiedzieć mu o swoim przypadku i poprosić o dalszą grę w klubie. „Jedynym warunkiem jaki postawiłem było to, że nie chciałem z jej strony żadnych ograniczeń. Szatnia przywitała ją normalnie”, przyznaje trener.

„Siła i odwaga”

Laura Berzal, kapitan drużyny w wieku 31 lat powiedziała: „Alba jest kimś wyjątkowym i kochamy ją taką, jaka jest”. Okazuje dużo siły i odwagi, co bardzo dobrze wpływa na zespół. Dużo wnosi na boisko. Jednak Palacios rozumie, że przeciwnicy mówią o jej rzekomej przewadze fizycznej, coś co wyklucza. „Jest więcej dziewczyn w moim zespole, które mają więcej siły ode mnie i są w stanie rzucić mnie na ziemię. Nikt nie wie, przez co przeszłam podczas leczenia: nudności, skurcze, utrata masy mięśni. Teraz, kiedy ktoś mnie uderzy, dostaję ogromnych siniaków przez zastrzyk estrogenu”.

Palacios, która mierzy 1,70m i waży 59kg, najbardziej chciałaby grać na prawym skrzydle. Prowadzenie zespoły ją wyzwala. Jednak jej trener, David Herrero, ustawił ją w kilku meczach na środkowego obrońcę ze względu na jej warunki. Podkreśla w niej zdolność walki w powietrzu, umieszczenie oraz prędkość. Trener dodaje: „W zawodach rządzi płeć, a nie poziom testosteronu. Są kobiety, które wytwarzają więcej niż inne. Zmniejszył się poziom testosteronu Alby z powodu procesu hormonalnego. Biologicznie może konkurować z kobietami, ponieważ jest kobietą. Zdolności, które posiada, rozwinęły się w ciągu jej życia i nie zależą od płci”.

 

Autor: 
Fran Serrato, Tłum. Joanna Jokś
Dział: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.
13 + 4 =
Rozwiąż proszę powyższe zadanie matematyczne i wprowadź wynik.