Czy Bayern zakończył odbudowę zespołu, gdy nikt tego nie zauważył?

Druga "potrójna korona" Bayernu Monachium pojawiła się siedem lat po pierwszej. Ale ci, którzy od dawna sugerowali, że drużyna powinna być odmłodzona, mogą być zaskoczeni, gdy dowiedzą się, że... praca jest już wykonana.

Trener bawarskiej drużyny, Hans Flick tworzy pewną historię, którzy bardzo przypomina tą, znaną przez fanów amerykańskiej koszykówki, a także miłośników produkcji Netflixa. Tej wiosny, podobnie jak miliony innych osób, pochłonął go „Ostatni taniec”. Opowieść o tym, jak siedem lat po swoim pierwszym triumfie wielkie pokolenie Chicago Bulls - Jordan, Pippen i całej reszty gwiazd - znalazło motywację, głód zwycięstwa i inspirację do "ostatniego podboju świata".

Lekcja, którą Flick wyciągnął z tego serialu, była taka, że ​​jest coś integralnego w naturze wyjątkowych sportowców. Coś, co oddziela ich nie tylko od zwykłych, ale od po prostu wielkich atletów. "Cechą prawdziwych mistrzów, jest to, że nigdy się nie zwalniają tempa. Kontynuują swoja robotę w ciągłym okresie." - powiedział menadżer Bayernu. 

Tego lata Flick, choć miał nieco inną perspektywę, przeżył historię, której sednem jest ten sam morał. Siedem lat po tym, jak Bayern zdobył pierwszą potrójną koronę  - tytuł Bundesligi, puchar Niemiec, trofeum Ligi Mistrzów - powtórzył ten wyczyn w sposób zdumiewający.

Z pierwotnego punktu widzenia zwycięstwa ukazały zgrabną narrację: powtórzenie pewnych historii znanych już z przeszłości. Podobnie jak w 2013 roku, główne role w drużynie odegrali Manuel Neuer, Jérôme Boateng i Thomas Müller. Obecnie ci zawodnicy są już o 7 lat starsi - tak jak to było z zawodnikami Chicago Bulls. Bramkarz Manuel Neuer ma 34 lata. Boateng ma 32 lata. Müller skończył we wrześniu 31 lat.

Są to elementy, które wiążą zespół Flicka z powrotem do tej dawnej drużyny, która wygrywała pod wodzą Juppa Heynckesa. Zawodnicy Bayernu zdobyli osiem tytułów mistrzowskich z rzędu. Pracowali dwukrotnie z Heynckesem, Pepem Guardiolą, Carlo Ancelottim i Niko Kovaciem. Pomogli, jak powiedział Flick, na nowo zdefiniować to, co liczy się jako sukces w Bayernie, klubie, w którym „wygranie dubletu jest teraz prawie obowiązkiem”. Czas działa jednak nieuchronnie i nikt go nie uniknie. Można spekulować, że po takim okresie zawodnicy nie będą w tak dobrej formie fizycznej, jak w wieku 23-28 lat. Inaczej widzi to jednak sam trener Flick.

Neuera, Boatenga i Müllera znał od ponad dziesięciu lat z racji pracę jako asystent trenera reprezentacji Niemiec. Nie ma wątpliwości, że wszyscy „mają bardzo dużo do zaoferowania”. „To nie jest dla nich ostatni taniec” - powiedział menadżer Bayernu. Jego wiara jest zakorzeniona nie tylko w przekonaniu, że sami gracze chcą uczynić to, co osiągnęli w poprzednim sezonie. Jest także przekonany że Bayernowi udało się nauczyć innej lekcji, jaką może zaoferować serial „Ostatni taniec”. Tej nauki, która nie dotyczy triumfu drużyny, ale jej porażki.

Sukces w sporcie może być usypiający. Wspaniały dzień ma tendencję do tego, aby odsuwać nas od ewentualnej porażki i niepowodzeń. W tym ślepym przekonaniu można dojść do mylnego wniosku, że teraźniejszość będzie trwać wiecznie.

„Mamy po niemiecku powiedzenie: sukces to nie własność” - powiedział. „To jest coś wypożyczonego. A ten czynsz jest należny każdego dnia ”.

Trudno się nie zgodzić ze szkoleniowcem Bayernu. Dotychczasowe działania w klubie przekonały, że jest to bardzo drużyna zbalansowana i bardzo dobrze prowadzona przez sztab szkoleniowy. Zmiany pokoleniowe są przeprowadzane regularnie, jednak dość rozsądnym tempie. Pamięta się bowiem o tych graczach, którzy stanowili monolit 7 lat temu, jak i w dniu dzisiejszym. 

Czy Bayern Monachium będzie dalej kroczył zwycięską ścieżką "Chicago Bulls"? A może słynny "Ostatni taniec" zmieni oblicze zespołu? Nie pozostaje nam nic innego, jak śledzić dalsze poczynania graczy Bayernu, z Robertem Lewandowskim na czele - zarówno w Bundeslidze jak i na arenie międzynarodowej.

Autor: 
Sebastian Pawlaczyk
Źródło: 

kicker.de, Guardian, NYT

Dział: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.
5 + 9 =
Rozwiąż proszę powyższe zadanie matematyczne i wprowadź wynik.