Poważna wpadka Marcina Najmana. Znany pięściarz pomylił rodzaj walki

W sobotę wieczorem (21.11) odbyła się ósma odsłona gali FAME MMA. W oktagonie stanęli między innymi Kacper Błoński i Marcin Dubiel, Piotr „Bestia” Piechowiak i Piotr „Szeli” Szeliga oraz Kasjusz „Don Kasjo” Życiński i Marcin „El Testosteron” Najman. To właśnie ostatnia z wymienionych walk przyniosła najwięcej kontrowersji.

Do spotkania dwóch panów doszło z powodu wzajemnej nienawiści. Marcin Najman zarzucił Kasjuszowi Życińskiemu kłamstwa na temat jego rodziny. Przedłużający się, głównie w Internecie i na konferencjach prasowych, konflikt miał zakończyć się w oktagonie 21 listopada. Kiedy zawodnicy stanęli w ringu, widzowie byli pewni, że to będzie dobra, zacięta walka, w której być może nawet poleje się krew. Starcie miało odbyć się w formie bokserskiej. Zaraz po rozpoczęciu pojedynku, gdy rywale ruszyli ku sobie, wymieniając się kilkoma uderzeniami, Najman dokonał czegoś, co zadziwiło nie tylko zgromadzoną przed telewizorami publikę, ale także obecnych na gali trenerów, włodarzy i komentatorów. Ni stąd, ni zowąd El Testosteron chwycił swojego przeciwnika i obalił go na ziemię, łamiąc przy tym zasady walki bokserskiej, za co dostał minusowe punkty. Sędzia pozwolił kontynuować pojedynek, lecz zaraz po tym Marcin Najman znów pogwałcił zasady. Tym razem kopnął Don Kasjo w nogę. Wtedy walka została formalnie przerwana. Skołowani panowie nie zamierzali jednak odpuścić, co zmusiło ochronę do interwencji i rozdzielenia pałających do siebie nienawiścią wrogów. Pojedynek poprzez dyskwalifikację wygrał Kasjusz Życiński.

Sprawa z zakładami

Ciekawym elementem zdaje się krążące w internecie zdjęcie, które przedstawia wysokość zakładów bukmacherskich na poszczególne elementy pojedynku. W walce Najmana i Don Kasjo najwyżej obstawionym elementem jest fraza „Najman kopnie”. Wśród internautów pojawiły się spekulacje, jakoby walka była z góry ustawiona. Przeciwnicy tej teorii wskazują na fakt, że Kasjusz Życiński nigdy by się na coś takiego nie zgodził.

Komentarz Marcina Najmana

W rozmowie z Radiem Zet Marcin Najman oznajmił:

„Przez 23 lata w sportach walki nikt nigdy nie atakował mojej rodziny. Walczyłem ze świnią, która nie zgodziła się na walkę w MMA, choć walczyliśmy podczas gali FAME MMA. Próba rozbicia mojej rodziny przez kłamstwa opowiadane przez mojego rywala to rzecz nie do wybaczenia. Emocje wzięły górę. Inna sprawa, kapusiom nie przysługują prawa honorowe. A takim, co kablują i w dodatku kłamią, żadne”.

Transmisję z gali FAME MMA 8 mogliśmy oglądać na stronie famemma.tv za 19.99 zł.

Autor: 
Mateusz Rymiszewski
Dział: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.
11 + 2 =
Rozwiąż proszę powyższe zadanie matematyczne i wprowadź wynik.