TVN: policja weszła do siedziby Wisły i TS

Jak poinformował dziennikarz TVN 24, Szymon Jadczak, Prokuratura Okręgowa w Krakowie wszczęła śledztwo ws. nieprawidłowości w Wiśle Kraków SA i Towarzystwie Sportowym Wisła Kraków. Według reportera we wtorek policja weszła do siedziby klubu i TS.

  • Na początku stycznia krakowski adwokat Michał Piech złożył do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa ws. Wisły Kraków
  • Według informacji TVN we wtorek śledczy weszli do siedziby klubu i Towarzystwa Sportowego
  • Śledztwem ma pokierować doświadczony prokuratur, Jan Kościsz

W grudniu Wisła poinformowała o sprzedaży klubu Vannie Ly i Matsowi Hartlingowi, którzy reprezentowali odpowiednio luksemburski fundusz inwestycyjny Alelega oraz firmę Noble Capital Partners. Według TS warunkiem umowy było jednak przelanie przez nowych właścicieli 12 milionów złotych, potrzebnych na uregulowanie długu licencyjnego. Ly zapadł się pod ziemię, a przelew nie został wykonany. W efekcie Towarzystwo Sportowe ogłosiło, że umowa jest nieważna i TS znów zarządza klubem.

Nie wiadomo, dlaczego ówczesna prezes klubu Marzena Sarapata zdecydowała się podpisać umowę z Alelegą i Noble Capital Partners. Według krajowych rejestrów przedsiębiorców obie firmy najprawdopodobniej dysponują bardzo małymi aktywami. Teraz śledczy będą badać, czy podpisując umowę, poprzedni zarząd Wisły nie działał na szkodę spółki.

 

Nie prześwietlono inwestorów?

Na początku stycznia krakowski adwokat Michał Piech złożył do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Później sprawy nabrały tempa. Czy Wisła nie prześwietliła inwestorów?

- Nie wyobrażam sobie, by jakakolwiek poważna spółka akcyjna. która ma prawnika i to zapewne niejednego, nie dokonała podstawowej weryfikacji ludzi, z którymi chce prowadzić biznes. Zachodzi mocne podejrzenie, że Vanna Ly i Mats Hartling są „słupami”. Tyle że „słup” to w nomenklaturze prawniczej ktoś, kto nie jest świadomy swojej rzeczywistej roli. Natomiast panowie Ly i Hartling ewidentnie wiedzieli, co robią. Przylecieli do Krakowa, spotkali się z prezydentem i drużyną… Nie mam wątpliwości co do tego, że pan Ly działał na czyjeś zlecenie. Pytanie jest następujące: co było celem osoby, która go tutaj "postawiła"? - mówił niedawno w rozmowie z Onetem radca prawny Błażej Sarzalski, specjalizujący się w prawie spółek.

 

Wisła tonie

Prokuratura ma też sprawdzić, czy nie doszło do niegospodarności. Klub tonie w długach, w tej chwili zadłużenie Wisły wynosi ok. 40 milionów złotych. Piłkarze, którzy od kilku miesięcy nie dostali wypłat, złożyli wniosek o uregulowanie zaległości. Jeśli w najbliższych dniach Wisła ich nie spłaci, wkrótce będą mogli odejść za darmo.

Śledztwem, które według informacji dziennikarza TVN wszczęto 31 grudnia 2018 roku, ma pokierować Jan Kościsz. To doświadczony prokurator, obecnie naczelnik wydziału ds. przestępczości gospodarczej Prokuratury Okręgowej w Krakowie. Co ciekawe, to właśnie Kościsz oskarżał Pawła M. pseudonim "Misiek" po tym, jak w październiku 1998 roku ten rzucił nożem w głowę piłkarza Dino Baggio podczas meczu Pucharu UEFA Wisły z Parmą. "Misiek" został za to przestępstwo skazany na sześć i pół roku więzienia. Gdy wyszedł z więzienia, szybko zbudował pozycję w środowisku pseudokibiców Wisły. Stanął na czele gangu "Sharksów", który, jak pokazał we wrześniu ubiegłego roku reportaż "Superwizjera", przejął władzę w Wiśle - czytamy na TVN 24.

Autor: 
---------------
Źródło: 

Onet

Dział: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.
1 + 16 =
Rozwiąż proszę powyższe zadanie matematyczne i wprowadź wynik.