Sezon reprezentacyjny dobiegł końca

26 oraz 27 lipca zostały rozegrane ostatnie mecze reprezentacyjne w piłce siatkowej w tym roku. Polska miała rywalizować z Estonią, ale niecałe 48 godzin przed sparingami, z uwagi na wzrost liczby zachorowań na koronawirusa w naszym kraju, drużyna odwołała swój przyjazd.

Końcowe dwa sparingi z Estonią miały być zwieńczeniem treningów reprezentacyjnych dla Polaków. W ostatniej chwili spotkanie zostało odwołane, z czego szczególnie niezadowolony był Vital Heynen, który uważa, że wycofywanie się z meczu krótko przed jego rozpoczęciem, świadczy o braku szacunku do przeciwnika. Jest to niecodzienne zachowanie Estończyków, ponieważ sparing, na który umówili się dawno, do niedawna miał się jeszcze odbyć. Decyzję zmieniono w ostatniej chwili, mimo że nic nie wskazywało na to, iż siatkarze Cédrica Énarda poddadzą spotkanie. 

Ostatecznie zdecydowano na rozegranie przyjacielskich meczów towarzyskich między jedną, a drugą drużyną Polaków. Wewnętrzne starcie obfitowało w lepszego rodzaju akcje, a także było bardziej intensywne, niż można się było spodziewać po sparingu z Estończykami. Polscy siatkarze bawili się grą, a widowisku towarzyszyła miła atmosfera. Sportowcy za wszelką cenę nie chcieli zawieść swoich kibiców. Pragnęli zrobić wszystko, aby sprostać sytuacji, w której się znaleźli. Na pomysł o wewnętrznym podziale reprezentacji, wpadł Karol Kłos, który wiedział, że dla kibiców będzie to wspaniałe widowisko, a dla siatkarzy mecz na wysokim poziomie, wyższym, niż gdyby grali z Estonią.

Poniedziałkowe spotkanie zakończyło się wynikiem 2:1, czyli wygraną drużyny Michała Kubiaka, nad zespołem Fabiana Drzyzgi (25:22, 20:25, 22:25). Starcie siatkarzy było wyrównane i bardzo ciekawe. Reprezentanci popisywali się sprytnymi zagraniami, widoczne było ich dobre przygotowanie do gry. W samym meczu chodziło jednak przede wszystkim o to, aby dobrze się bawić i dać radość kibicom. Piłkarze mieli grać na wysokim poziomie, ale uważać na ewentualne urazy. Niewskazane było także zbyt emocjonalne okazywanie zadowolenia lub rozgniewania. Trener cieszył się, że cały zespół jest dość wyrównany. 

W niedzielę zaś, mierzyła się ze sobą drużyna Karola Kłosa i Wilfredo Leona. Starcie zakończyło się wygraną zespołu zawodnika Skry Bełchatów. Wynik jednak znów, jak w przypadku poniedziałkowego spotkania, wynosił 2:1 (25-21, 17-25, 23-25) i dał znak, że zespoły ponownie były niemal równe sobie. Piłkarze dobrze bawili się na hali sportowej. Wszystko obserwowało oko kamery, która dawała zawodnikom chęć pokazania się z jak najlepszej strony. Mecz zakończył przygotowania dla reprezentacji Polski w piłce siatkowej. Piłkarze wracają do swoich klubów, gdzie będą ciężko pracować na sukces swoich drużyn. Polska, jako drużyna, tym roku nie zagra już niestety żadnego meczu. Sezon reprezentacyjny dobiegł końca.

 

Autor: 
Ewelina Dąbrowska
Dział: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.
4 + 2 =
Rozwiąż proszę powyższe zadanie matematyczne i wprowadź wynik.