Legenda MotoGP z nowym kontraktem. Valentino Rossi przechodzi do zespołu Petronas Yamaha

Valentino Rossi po kilkumiesięcznych negocjacjach podpisał jednoroczny kontrakt z teamem. Nie jest to jednak ekipa, w której jeździł do tej pory – Włoch „zmienia” pracodawcę i przenosi się z fabrycznego zespołu Monster Yamahy do prywatnego teamu – Petronas Yamaha. Partnerem u boku VR46 będzie jego wychowanek, Franco Morbidelli.

W ubiegłym tygodniu padok obiegła długo wyczekiwana wiadomość – 41-letni Valentino Rossi nie zamierza opuszczać szeregów królewskiej klasy i za rok ponownie zobaczymy go na motocyklu. Pomimo niekończących się plotek i spekulacji na temat rzekomej emerytury Włocha, VR46 podjął decyzję o pozostaniu w stawce na kolejny sezon. Legenda MŚ nie będzie już jednak zawodnikiem Monster Yamahy – przynajmniej formalnie. Podpisując kontrakt z prywatną ekipą, Rossi nadal będzie miał do dyspozycji fabryczny motocykl, z pełnym wsparciem obecnego szefostwa. Większą zmianą dla Włocha będzie za to skład mechaników – Valentino może zabrać ze sobą jedynie trzy osoby z teamu. Nie wiadomo, jak fakt ten wpłynie na formę coraz starszego, ale nie mniej zmotywowanego 41-latka.

„Jestem bardzo szczęśliwy, że dostałem szansę kontynuacji mojej kariery w 2021 roku wraz z Petronas Yamahą.” – skomentował podpisanie umowy VR46 i dodał: „Wiele myślałem na temat jazdy w kolejnym sezonie, ponieważ wyzwanie staje się coraz trudniejsze, a ja nie młodnieje. Bycie na szczycie MotoGP to ciągłe poświęcenia, jednak jestem na to gotowy. Nadal mam mnóstwo pasji i motywacji do ścigania, dlatego nie chcę jeszcze zamykać za sobą drzwi i kończyć przygody z wyścigami.”

Informacja, która pojawiła się tuż po nowym roku, na temat podpisania kontraktu przez fabryczny zespół Yamahy z Fabio Quartararo, była równoznaczna z brakiem miejsca w ekipie dla 41-letniego Włocha. W związku z tym niemal pewnym było, że jeśli 9-krotny mistrz świata postanowi kontynuować karierę to jedyną opcją na realizację tego celu jest prywatna ekipa.

http://gotowespolki.pl

„Decyzję podjąłem już w pierwszej połowie roku, po szczerej i długiej rozmowie z zespołem. Zagwarantowano mi miejsce w stawce, nawet jeśli nie byłby to team fabryczny. Motocykl, jaki uzyskam w przyszłym sezonie nadal będzie w specyfikacji, jaką miałem do dyspozycji przez lata.” – ujawnił Valentino i kontynuował: „Jestem zadowolony i gotowy na przejście do nowej ekipy. Pomimo tego, że jest to młody zespół to zdążył już pokazać ogromną moc i potencjał” – zakończył.

Kariera Włocha w liczbach

Rossi rozpoczął swoją przygodę z MŚ przeszło 20 lat temu. Po raz pierwszy zadebiutował w klasie 125cc podczas wyścigu o GP Malezji w 1996 roku. W kolejnym sezonie zdobył mistrzostwo, po czym przeniósł się oczko wyżej – do pośredniej kategorii 250cc. Tam, jak i poprzednio, gościł jedynie dwa lata, sięgając po najcenniejsze trofeum w 1999 roku. Następnym, oczywistym krokiem było rozpoczęcie przygody z MotoGP – VR46 w swoim debiutanckim sezonie zajął drugą pozycję. W kolejnych latach, dosiadając motocykla Hondy, zdominował stawkę i zdobył aż trzy mistrzostwa klasy królewskiej z rzędu. Rok 2004 wydawał się być przełomowy dla Włocha – Valentino zmienił ekipę i zasilił szeregi największego rywala dotychczasowego pracodawcy – Yamahę. Przejście do innego zespołu nie wpłynęło jednak na formę i postawę Rossiego, który ponownie zwyciężył i odniósł kolejne wygrane w klasyfikacji generalnej w ciągu następnych lat. Fantastyczna passa zakończyła się po 9 mistrzostwach – ostatni tytuł w swojej karierze VR46 zdobył w 2009 roku. Od tego momentu dyspozycja Włocha ewidentnie spadła. Valentino szukając motywacji do dalszej jazdy opuścił ekipę Yamahy i w 2011 roku rozpoczął współpracę z Ducati Corse. Przygoda ta okazała się jednak „strzałem w kolano” i po upłynięciu kontraktu Rossi z „podkulonym ogonem” powrócił do japońskiej ekipy, odnosząc umiarkowane sukcesy, jednak trzykrotnie zdobywając wicemistrzostwo świata.

Obecna jazda 41-latka nie należy do najbardziej widowiskowych, aczkolwiek mając na uwadze datę urodzenia Włocha jest to niebywały wyczyn. VR46 regularnie walczy o miejsca w pierwszej piątce i udowadnia, że wiek to jedynie liczba. W ciągu 24 lat spędzonych w MŚ, Valentino aż 235 razy stawał na podium, z czego 115-krotnie na jego najwyższym stopniu.

Włoska krew

Rossi znany jest z mocnego temperamentu i stosowania gierek psychologicznych wobec rywali. Poza torem – zrównoważony i opanowany, na torze – szybki i agresywny. Tak przez wiele sezonów wyglądała postawa Włocha. Valentino ujmował nas swoją popisową jazdą, która nie zawsze była czysta i w 100% fair play. VR46 wielokrotnie zachodził za skórę kierowcom, jeżdżąc nierozważnie i niebezpiecznie – aczkolwiek skutecznie. Do historii przeszły starcia z takimi legendami sportu, jak Max Biaggi, Sete Gibernau, Jorge Lorenzo czy też Marc Marquez. Spryt i oryginalność doprowadziły go na sam szczyt. Tytuły zdobywał dzięki szybkiej i pomysłowej jeździe, a gierki psychologiczne i potyczki słowne z rywalami były smaczkiem dodającym ostrości rywalizacji.

Rossi – ikona motorsportu

Nie wszyscy na świecie wiedzą, czym jest MotoGP, jednak niemal każdy wie, kim jest VR46. Włoch zjednał sobie niebywałą rzeszę fanów. Co roku na torach pojawiają się setki tysięcy kibiców, ubranych w koszulki z numerem 46. Wielu z nich nie wyobraża sobie przejścia Rossiego na emeryturę, deklarując koniec śledzenia zmagań klasy królewskiej, gdy tylko Valentino opuści rywalizację. Jednak 41-latkowi przybywa wiosen i pewnym jest, że wkrótce on sam powie „dość”.

W tym momencie możemy być spokojni o dalszą karierę Włocha, ponieważ podpisanie nowego kontraktu oznacza pojawienie się VR46 na stracie kolejnego sezonu. Trzymajmy więc mocno kciuki za owocną współpracę Rossiego z Petronas Yamahą, która być może pozwoli nam podziwiać widowisko z jego udziałem jeszcze przez długie lata.

Autor: 
Agnieszka Piskorz
Źródło: 

motogp.pl

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.
13 + 4 =
Rozwiąż proszę powyższe zadanie matematyczne i wprowadź wynik.