Pogrom w Gdańsku! Polska wygrywa z Finlandią 5:1. Grosicki z hat trickiem

Reprezentanci naszego kraju pokonali wczoraj Finlandię w meczu towarzyskim aż 5:1. Po jednej bramce strzelili napastnicy Krzysztof Piątek i Arkadiusz Milik, a Kamil Grosicki popisał się "hat trickiem". 

Spotkanie z debiutami w tle

Polacy wybiegli na boisko w nietypowym dla siebie składzie. Na boisku bowiem zobaczyliśmy kilku debiutantów: na bramce zagrał Bartłomiej Drągowski (Fiorentina), na lewej obronie Michał Karbownik (niedawno Legia Warszawa, obecnie angielskie Brighton),a na stoperze Sebastian Walukiewicz (Cagliari). Po przerwie zobaczyliśmy kolejne nowe twarze: Pawła Bochniewicza z holenderskiego Heerenven i Alana Czerwińskiego (Lech Poznań). Debiutanci spisali się dosyć dobrze, a na szczególną pochwałę zasługuje Michał Karbownik, który zaliczył asystę przy bramce Arkadiusza Milika. Bartłomiej Drągowski nie miał zbyt wiele do powiedzenia przy bramce dla rywali, jednak w paru momentach popisał się doskonałą interwencją. Na poprawkę należy wziąć fakt, że Finlandia nie wybiegła na boisko w swoim najmocniejszym zestawieniu, a poza tym ten zespół nie należy do najwyższej klasy europejskiej. Nasz swoisty "hurraoptymizm" musimy zatem ostudzić!

Wielkie odrodzenie "Turbo Grosika"

W czasie nieobecności podstawowego kapitana reprezentacji, Roberta Lewandowskiego, opaskę kapitańską przejął Kamil Grosicki. Zawodnik angielskiego West Bromwich Albion w ostatnim czasie przeżywał trudne momenty. Jak zdążył nas przyzwyczaić, w ostatniej chwili okienka transferowego starał się zmienić pracodawcę. Szczególne zainteresowanie wyrażał nim grecki Olympiakos Pireus, z którym Polak miałby szansę zagrać w europejskich pucharach. Niestety, interes nie doszedł do skutku, a Grosicki musiał zostać w WBA, gdzie najprawdopodobniej ma znikome szanse na grze w Premier League. Trener go praktycznie skreślił i tym samym Polak pozostał na lodzie. Zmotywowany Grosicki postan owił w doskonały sposób "zemścić się" na tych wszystkich osobach, którzy w niego przestali wierzyć. W meczu z Finlandią strzelił bramki kolejno w minucie 9., 18. i 38. zdobywając tym samym klasycznego hat tricka. Było to chyba jedno z najlepszych spotkań słynnego "Turbo Grosika" w barwach reprezentacji Polski.

Moder i Linetty - nowa jakość w środku pola?

Jerzy Brzęczek, po otrzymaniu informacji, że nasz podstawowy środkowy pomocnik Piotr Zieliński (Napoli) nie może zagrać w Gdańsku z powodu pozytywnego wyniku na Covid-19, podstanowił postawić w pierwszym składzie na dwóch byłych lechitów: "wschodzącą gwiazdę" Jakuba Modera z Brighton i wiecznie niespełnionego w kadrze narodowej Karola Linetty'ego z włoskiego Torino. O tym, że Jakub Moder jest "na fali", kibice mogli się przekonać oglądając ostatnie potyczki Lecha Poznań podczas udanej kampanii w eliminacjach do Ligi Europy. Dla Modera mecz z Finlandią był też swego rodzaju "debiutem", gdyż wychowanek Fortuny Wieleń poraz pierwszy wybiegł w pierwszym składzie kadry narodowej. Być może melodia "Mazurka Dąbrowskiego" zmotywowała go do  prezentowania doskonałej postawy na boisku? Przypieczętował ją piękną asystą przy jednej z bramek Grosickiego. Bardzo dobry i pewny mecz rozegrał również Karol Linetty. Jego dokładne i często nieszablonowe zagrania stanowiły o jakości środka pola drużyny polskiej. Dotychczas Linetty nie dostawał zbyt wielu szans w reprezentacji. Choć pojechał z kadrą zarówno na Euro 2016 we Francji, jak i na mundial 2018 w Rosji - nie rozegrał na tych turniejach ani minuty! W spotkaniu z Finlandią zawodnik Torino (a do niedawna kluczowy zawodnik Sampdorii) udowodnił, że warto na niego stawiać w dalszych spotkaniach kadry.

Mecz z Finlandią był pierwszym spotkaniem, które Polacy rozegrali podczas październikowej przerwy reprezentacyjnej. Było to spotkanie towarzyskie, a więc z punktu widzenia kibica o przysłowiową "pietruszkę". Dla trenera kadry Jerzego Brzęczka jak i zawodników było to jednak bardzo cenne doświadczenie, jak i bogaty materiał do analizy przed następnymi spotkaniami. Odbędą się one już niedługo - w ramach Ligi Narodów. W niedzielę (11.10.2020) Polacy zmierzą się z Włochami, a w środę (14.10.2020) nasza reprezentacja rozegra spotkanie z Bośnią i Hercegowiną. 

 

 

   

Autor: 
Sebastian Pawlaczyk
Dział: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.
4 + 1 =
Rozwiąż proszę powyższe zadanie matematyczne i wprowadź wynik.