Zawsze znajdą się ludzie, którzy będą wątpić w poczynania Đokovicia

FOTO: William West/AFP 

Sugestie o tym, że Serb symulował kontuzję podczas Australian Open, tak szybko nie przycichną, ale on ma na nie odpowiedź. 

Po zwycięskim finale Novak Đoković musiał rozdać kibicom wiele autografów: między innymi jeden przyszłej mamie w wyjątkowym miejscu. 

Serbska enklawa w Australii jest liczna z powodów ekonomicznych i politycznych, na swój sposób należy do niej również Novak Đoković. Czołowy tenisista świata w niedzielę wygrał już osiemnasty turniej wielkoszlemowy, a połowę wszystkich tytułów zdobył na kortach Australian Open, gdzie do listy pokonanych w finale dodał Daniiła Miedwiediewa. Przy okazji pierwszego triumfu w 2008 roku w widowiskowym starciu okazał się lepszy od Jo-Wilfrieda Tsongi, następnie czterokrotnie pokonał Andy’ego Murray’a oraz dwa razy Rafaela Nadala, w zeszłym roku zaś Dominica Thiema

Đoković jest rekordzistą i niewiarygodną stałą Melbourne, ponieważ w ciągu ostatnich siedmiu lat przegrał tam zaledwie dwa spotkania. W 2018 roku został wyeliminowany w jednej ósmej finału przez Koreańczyka Chunga Hyeona, a rok wcześniej przez Uzbeka Denisa Istomina już w drugiej rundzie. Od kiedy jednak podczas Wimbledonu 2018 zostawił za sobą trudny okres problemów zdrowotnych i poszukiwań właściwego trenera, w czasie którego przez dwa lata nie wygrał żadnego turnieju z serii Grand Slam, wydaje się, że nikt nie jest już w stanie go powstrzymać. Z upływem lat radzi sobie bowiem znacznie lepiej niż jego dwaj wieloletni rywale w starciu o tenisową dominację, Roger Federer i Nadal, Murray i Martin del Potro natomiast polegli w walce z kontuzjami, a reprezentanci nowego pokolenia elity błyszczą już od jakiegoś czasu, lecz bez oczekiwanej niezłomności oraz charyzmy zwycięzcy, potrzebnej, by wzbudzić zainteresowanie mas. 

Za zwycięstwo milion mniej niż przed rokiem 

Serbski gwiazdor w tegorocznym Australian Open znalazł się w centrum zainteresowania już przed rozpoczęciem turnieju. Jego zgoda była bowiem decydującą w sprawie zwiększenia przez organizatorów puli nagród o 0,7 procenta w stosunku do edycji z poprzedniego roku i jednoczesnego obniżenia dla stawek najlepszych. Tym samym Đoković opuścił Melbourne bogatszy o 2,13 miliona dolarów, lecz było to o milion mniej, niż zarobił za zeszłoroczne zwycięstwo. 

Jednocześnie będzie musiało minąć jeszcze sporo czasu, aby historia urazu jego mięśni brzucha odeszła w zapomnienie. Po meczu trzeciej rundy przeciwko Amerykanowi Taylorowi Fritzowi otwarcie narzekał i ostrożnie zastanawiał się, czy da radę wrócić następnego dnia na kort. Tymczasem w kolejnych czterech spotkaniach stracił łącznie tylko dwa sety, odsyłając do domu Miloša RaonicaAlexandra ZverevaAsłana Karacewa i na koniec Miedwiediewa. 

Złote ręce Ulisesa 

Po szczęśliwym i zadowalającym zakończeniu Đoković przyznał, że ogromnie zasłużył się tutaj Ulises Badio, z którym rozpoczął współpracę w 2017 roku. Argentyńczyk posiada dyplom kinezjologii i fizjoterapii, z powodzeniem zajmuje się masażami ręcznymi, chiropraktyką, akupunkturą i medycyną chińską, a także troszczy się o to, by czołowy tenisista świata był jak najlepiej przygotowany pod względem fizycznym w tej tenisowej karawanie. Jak mówi, ze względu na budowę ciała 33-letniego serbskiego asa często powtarzają ćwiczenia rozciągające nawet cztery razy dziennie. 

„Uli jest wyjątkowym człowiekiem i specjalistą, bardzo dba o moją karierę oraz ciało. On najbardziej przyczynił się do tego, że mogłem zagrać w Melbourne do końca. Jego terapie są nadzwyczajne, choć nie obeszło się bez dodatków przeciwbólowych. Gdy wróciłem z rezonansu magnetycznego, który wykazał, że naderwanie mięśnia zwiększyło się z początkowych 17 milimetrów do 25, okazało się, że będę potrzebował odpoczynku. Zawsze znajdą się ludzie, którzy będą wątpić w moje słowa i poczynania. Pogodziłem się z tym, że każdy ma prawo do swojej opinii” – wyjaśnił Novak Đoković. 

Autor: 
Eduardo Brozovič, tłum. Małgorzata Pabich

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.
7 + 4 =
Rozwiąż proszę powyższe zadanie matematyczne i wprowadź wynik.