"Pogłoski o mojej śmierci były mocno przesadzone”. Roger Federer wrócił na światowe korty

Przyszło nam czekać aż 405 dni na ponowne zobaczenie Szwajcara w akcji. Na szczęście czas bez Rogera na kortach już minął. Wczoraj dał nam wyraźny znak, że jego czas jeszcze się nie skończył. 

Cofnijmy się w czasie do Australian Open 2020. W ćwierćfinale z Tennysem Sandgrenem Federer skarży się na ból i widać po nim, że nie wygląda dobrze. Ostatecznie pokonuje Amerykanina broniąc aż 6 piłek meczowych. W półfinale zostaje zmieciony przez Novaka Djokovicia. Serb nie daje mu szans w obliczu kontuzji Rogera i stawia pewny krok w drodze do ósmego triumfu w Australii. Po turnieju To jednak Szwajcar jest na ustach wszystkich sympatyków tenisa. Ogłasza on poddanie się zabiegowi artroskopii kolana, co wyklucza go z gry do czerwca. Z perspektywy czasu można było go nazwać największym wygranym pandemii. Niedługo po jego decyzji, ATP zawiesiło grę na wszystkich turniejach. Oznaczało to dla Rogera brak jakichkolwiek konsekwencji rankingowych. Gdy wydawało się, że Federerowi uda się wykurować przed wznowieniem rozgrywek, ze strony szwajcara padła kolejna bomba. Rehabilitacja po artroskopii kolana nie przebiegała pomyślnie i „Fedex” zmuszony był do powtórnego poddania się temu zabiegowi. To z kolei oznaczało, że nie zobaczymy go na korcie dopiero w 2021 roku. Kolejną datą powrotu Federera miało być AO 2021, lecz przed turniejem uznał, że wciąż nie jest gotowy na 100% i postanowił wycofać się z turnieju na Antypodach. W głowach wszystkich fanów tenisa pojawił się niepokój, zaczęły rodzić się czarne scenariusze, jakoby Szwajcar już nigdy miał nie wrócić do optymalnej formy. Za datę swojego powrotu, Federer ogłosił turniej ATP 250 w Doha. Po długich oczekiwaniach, które zdawały się trwać wieczność, wreszcie nadszedł dzień, w którym Roger Federer wyszedł na swoje pierwsze od ponad roku oficjalne spotkanie. 

Przed swoim powrotem Szwajcar nie ukrywał, że punktem docelowym w tym sezonie będzie Wimbledon, a inne turnieje będą tylko przygotowaniem przed nim. W jednym z wywiadów mówił: 

„Do Wimbledonu wszystkie turnieje będę traktował jako przygotowanie, by być gotowym na 100%. Nie będę przejmować się wynikami, będą one drugorzędne.” 

Mimo wszystko byliśmy ogromnie ciekawi tego, w jakim stylu Szwajcar wróci na światowe korty. W pierwszej rundzie dostał wolny los, a w drugiej miał zmierzyć się   z Brytyjczykiem Danielem Evansem. Zastanawiano się, jakiego Federera zobaczymy po tak długiej przerwie. Na wszystkie pytania, które rodziły się w naszych głowach, odpowiedź mieliśmy poznać w popołudniowych godzinach naszej strefy czasowej. Wreszcie nadszedł ten upragniony moment. Po 405 dniach nieobecności na kort wyszedł Roger Federer, przez wielu uważany za najlepszego w historii tenisa. Niemieliśmy wygórowanych oczekiwań co do Szwajcara, bo trudno jest oczekiwać wielkich rzeczy od kogoś, kto zaliczył ponad rok nieobecności na największych kortach świata. Jednakże gra Rogera przerosła nasze przewidywania. Sam wynik (7-6,3-6, 7-5) jest rzeczą drugorzędną. Najbardziej liczy się to, w jakim stylu Federer rozegrał mecz. A był on wręcz świetny, jak na 405 dni rozbratu z oficjalnymi meczami. Po samym Rogerze było widać, że jego celem wychodząc na mecz z Evansem była dobra gra, a wynik nie odgrywał tak ważnej roli. Zamiast klasycznego dla Federera „Come on”, czasami pojawiał się gest zaciśniętej pięści, a niejednokrotnie nawet uśmiech na jego twarzy. Szwajcar nie zaserwował nam oczywiście wielkich fajerwerków, ale czasami dawał przebłyski swojego geniuszu. Ten mecz uświadomił nam, jak bardzo tęskniliśmy za tymi charakterystycznymi dla Rogera uderzeniami, jak bardzo brakowało nam Szwajcara w turniejach. 

Federer wrócił w pięknym stylu. Jego gra mogła naprawdę cieszyć oko. Udowodnił wszystkim niedowiarkom, że jego kariera jeszcze się nie skończyła. Jeżeli konsekwentnie będzie budował swoją formę, możemy być świadkami wielkich rzeczy w wykonaniu Szwajcara. 

Autor: 
Jarosław Truchan
Dział: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.
2 + 5 =
Rozwiąż proszę powyższe zadanie matematyczne i wprowadź wynik.